Naturalne sposoby na pozbycie się zmarszczek

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Upał. Randka. Makijaż spływa po twarzy, odsłaniając to, czego oczy postronnych widzieć nie powinny. Rozszerzone pory, podkrążone oczy, rozmazany tusz i nade wszystko błysk. Świecę się jak latarnia. Cóż za wątpliwa przyjemność. Brzmi koszmarnie i takie właśnie jest. Ale błyszczenie można powstrzymać, odpowiednio oczyszczając cerę.

Każdy rodzaj cery rządzi się swoimi prawami. Inaczej oczyszczamy skórę suchą, inaczej tłustą i skłonną do wyprysków. Jednak cały proces oczyszczania łączą fazy: mycie, demakijaż, złuszczanie i stosowanie masek oczyszczających.

Mycie twarzy… mydłem!

Zwykłe mydło używane do mycia twarzy podrażnia, wysusza i powoduje zaczerwienienia skóry. Nie jest to teoria wyssana z palca, bowiem kosmetolodzy i lekarze potwierdzają: „uczucie suchości” związane jest ze zmywaniem warstwy tłuszczu. Mydło nie wysusza głębszych warstw skóry, ale naskórek po umyciu może być napięty i podrażniony. Opinie lekarzy i dermatologów ich opiniami, ale u mnie najlepiej sprawdza się mydło. Nie zwykła kostka nabyta w jakimś przypadkowym markecie, ale lecznicze mydło Aleppo. Ma syryjskie korzenie i tworzone jest nieprzerwanie w taki sam sposób od 4000 lat. Co ma w sobie takiego wyjątkowego? Oliwę z oliwek oraz olej laurowy w różnym stężeniu. Aleppo doskonale sprawdza się dla skóry trądzikowej, jest antyseptyczne, usuwa przebarwienia i niedoskonałości cery, głęboko nawilża skórę i działa jak naturalny przeciwutleniacz. Kupno tego mydła, to był strzał w dziesiątkę. Kostka jest niesamowicie wydajna, dlatego wystarczy jeszcze na bardzo, bardzo długo. Oczyszczanie twarzy tym mydłem to sama przyjemność – skóra jest tak czysta, że aż „skrzypi”, a jednocześnie nie jest podrażniona ani zaczerwieniona.

Demakijaż

Sucha skóra lubuje się w tłustych płynach do demakijażu, zaś tłusta (taka jak moja) zdecydowanie bardziej preferuje płyny miceralne. Warto o tym pamiętać, wybierając się do drogerii po specyfik do usuwania makijażu. Prócz wyboru odpowiedniego środka, istotna jest technika. Demakijaż zawsze zaczynamy od oczu, ale za żadne skarby nie trzemy! Wystarczy lekko nasączyć wacik, przyłożyć do powiek i odczekać chwilę, a potem ostrożnie dociskając przesunąć go w dół. Tarcie oczu wacikiem może powodować zaczerwienienia, a także sprawić, że płyn dostanie się do oka, co z całą pewnością wywoła szczypanie. W dodatku okolice oczu są bardzo delikatne i to tam najszybciej mogą pojawić się zmarszczki. Sama przez lata byłam wierna dwufazowym płynom, póki przez przypadek nie odkryłam kosztującego grosze i dostępnego niemal w każdej Biedronce (tak, tak!) płynu miceralnego BeBeauty. Dobrze usuwa makijaż nie tylko z oczu, ale również z całej twarzy, nawilża i nie podrażnia.

Wybierzmy peeling!

Złuszczanie to sposób na głębokie oczyszczanie skóry. W warunkach domowych do tego typu zabiegu posłużą nam peelingi, które musimy dobrać odpowiednio do cery. Dla skóry tłustej wybieramy peelingi ziarniste, zaś dla suchej enzymatyczne lub gormmage. Dwa razy w tygodniu traktuję skórę peelingiem, by pozbyć się martwego naskórka i poprawić ukrwienie twarzy. Zabieg tym bardziej cieszy, że można posłużyć się składnikami, które każdy posiada w domu. Mowa tu o cukrze i miodzie, które mieszamy ze sobą, by stworzyć zdrowy, naturalny peeling.

Maska masce nierówna

Tak jak w przypadku peelingów, maseczki również dobieramy uwzględniając rodzaj naszej skóry. Nie zawsze oczyszczają naszą cerę, ale z pewnością ją zmatowią, co jest zbawienne dla skóry ze skłonnością do świecenia się. Dodatkowo ograniczają rozwój drobnoustrojów i usuwają martwy naskórek. Tłusta cera jest kłopotliwa w pielęgnacji, ale jednocześnie to dla niej powstało bardzo dużo specyfików, które mają okiełznać sebum. Jedną z moich ulubionych maseczek jest maseczka głęboko oczyszczająca pory (Pore Penetrating Black Mineral Mask) firmy Avon. Efekt oczyszczonych porów jest widoczny już po pierwszej aplikacji. Pomocne w pielęgnacji są także glinki – szczególnie czarna i zielona. Dermaglin posiada w ofercie wiele maseczek, ja ulubiłam sobie szczególnie maseczkę przeciwtrądzikową z zielonej glinki kambryjskiej, aloesu i owsa, a także maseczkę oczyszczająco-odżywczą z zieloną glinką kambryjską, jedwabiem i olejkiem jojoba. Zielona glinka znana jest już od tysiącleci i ma właściwości absorpcyjne, antyseptyczne oraz regulujące Ph. Warto przyjrzeć się bliżej błotu z Morza Martwego, które pomaga w walce z różnorakimi dermatozami skórnymi i doskonale pielęgnuje skórę tłustą i mieszaną.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*